Raz musiałem wysłać fakturę w ostatnim możliwym dniu… dosłownie tuż przed wejściem na pokład samolotu. Stałem przy bramce z bagażem i rodziną, próbując stworzyć ją od zera na telefonie w topornym interfejsie. Potem nadal musiałem wrzucić ją na Google Drive i ręcznie udostępnić. Tutaj jest zupełnie inaczej — robię to kilkoma kliknięciami z telefonu, a faktura automatycznie trafia zarówno do klienta, jak i do mojego księgowego.

Yevhenii B.
Użytkownik MyFacturoo











